One Little Word 2018: BOLD

O akcji One Little Word przeczytałam po raz pierwszy u Kasi z worqshop.pl, dzięki której dotarłam do źródła – czyli do Ali Edwards. Przy kawie czytałam posty na ten temat, uśmiechałam się, ale traktowałam całą ideę jako ciekawostkę. Nie było to coś, czego chciałabym spróbować, ale nie skreśliłam pomysłu z góry i zapisałam go sobie w notatniku. Nie widziałam w tym siebie, ale kto powiedział, że za rok czy dwa nie zmienię zdania?

One Little Word – co to jest?

To takie słowo – klucz lub jak kto woli słowo – przewodnik. Wskazówka na kolejny rok, swoista klamra, która łączy wszystko to, co jest dla Ciebie najważniejsze. Słowo, które prowadzi Cię przez Twoje życie, na którym skupiasz swoją uwagę, które przytulasz, oswajasz i w zgodzie z którym działasz.

Dlaczego nagle postanowiłam spróbować?

Chociażby dlatego, że robiąc osobisty bilans pod koniec grudnia, odkryłam, że spośród moich notatek wyłania się jedno słowo, które jest idealnym podsumowaniem mijającego roku. Ponieważ w minionych latach również obserwowałam takie zjawisko – stwierdziłam, że może warto spróbować? Przecież nie od dziś wiadomo, że słowa mają siłę i niezwykłą moc.

Wybór słowa na 2018 rok

Zrobiłam burzę mózgów. Zebrałam w jednym miejscu wszystkie swoje plany, pomysły, inspiracje – zarówno te, które dotyczyły życia rodzinnego jak i te czysto zawodowe lub stricte osobiste. Zadałam sobie również kilka ważnych pytań. Przeanalizowałam całość, a następnie zapisałam każde słowo, które przyszło mi do głowy w związku z tym, co zobaczyłam. Ostatecznie na mojej liście znalazło się siedem słów – co wcale nie ułatwiło mi wyboru bo każde wydawało mi się istotne.

Word`s Cloud


Wybór był trudny, gdyż każde z zapisanych słów pasowało. Metoda eliminacji zawiodła, więc postanowiłam odłożyć notatki na bok i wrócić do nich za jakiś czas. Nie przestałam jednak o nich myśleć. Byłam czujna i uważna. Każdą emocję, wątpliwość, marzenie i pomysł konfrontowałam z moją listą. Wynik był jednak bardzo wyrównany i miałam problem.

Olśnienie zawdzięczam mojemu partnerowi, który przyszedł do mnie w czasie kąpieli i zaczął rozmowę. Chwilę później wszystko stało się jasne, a słowo bardzo wyraźnie dało o sobie znać: BOLD / z ang. odważny, śmiały /

Dlaczego BOLD?

Ilekroć myślałam o rzeczach, które mi w życiu nie wyszły, o projektach, które porzuciłam w fazie planowania i przedsięwzięciach w których nie wzięłam udziału, główny powód był zawsze taki sam: strach.

Strach przed krytyką, przed tym co powiedzą inni, przed tym, że się nie uda, że nie dam rady. Lęk, który wielokrotnie mnie paraliżował, krzyżował ręce i kneblował usta. Obawa, która zbyt często decydowała o moim szczęściu lub powodzeniu.

Chciałabym mieć w sobie więcej odwagi. Odważnie sięgać po to, co mi się należy, o czym marzę, czego chcę. Odważnie iść przez życie, próbować nowych rzeczy, podejmować nowe wyzwania, robić kolejne kroki. Życzyłabym sobie, żeby miniony rok był zaledwie rozgrzewką przed tym, co czeka mnie w tym roku. W związku z czym potrzebuję wyjątkowej porcji ODWAGI.

Już sam fakt, że to miejsce pojawiło się w sieci jest dowodem na to, że postanowiłam pokonać lęk, wyjść ze swojej strefy komfortu, zaryzykować i pisać inaczej, niż zwykłam to robić kiedyś.

A czy Wy wybraliście już swoje słowo na ten rok?

Leave a Reply

Close